Ostatnie wieści
Kochani !
Gdy będziecie to czytać oznaczało to będzie, że MAMY nowy komputer, bez inwigilacji i podglądu, zaś ja po potwornej dawce podłości zbieram się do kupy.
Przez tyle lat dzieliłam się z Wami dobrym i złym, Dziś u progu 2016r dzielę się dobrym. Jeśli spotka Was od kogoś wiele zła to pamiętajcie usilnie o jednym -TO NIE JEST WASZA SPRAWA a tego kto jest właścicielem tego zła. On również za nie odpowie. Ja zaś mogę tylko przeprosić, że przez ostatnie dwa lata było jak było. Słowo przepraszam to takie, którego ostatnio używam najczęściej. Przepraszam, ale aby cokolwiek zrobić na komputerze musiałam biec do koleżanki 3 ulice dalej. Na swoim oglądałam pogodę i słuchałam piosenek na YOU TUBE.
Wiecie już zapewne, że zniknęła strona – widmo, jak była to uprzejma określić klientka. I niech jej będzie jak najlepiej u wykonawców. Niech im da dokładnie tyle szczęścia ile mnie dała. Przeżyłam dzięki komu? Ależ dzięki Wam oczywiście! Pani Bogusiu – dzięki stokrotne za ustawienie mnie do pionu. Troszkę jaszcze ten pion chwiejny, ale stoję jak widać. Oprócz tej radosnej nowiny że żyję mam następną, rośliny również, zaś storczyki ( beszczele jedne! ) mają się doskonale! Widocznie im odpowiada ten rodzaj energii jaka u mnie ostatnio panowała. Napawa mnie to wielkim optymizmem, bo moja rodzina także jeszcze żyje, zaś storczyków ci u mnie dostatek.
Następna radosna nowina. Na starość ( jak widać ) stałam się blogerką. Ale jaka to starość! Wszak będę żyła 116 lat, to do starości mi jeszcze daleko. A to się moje dzieciska ucieszą! Blog proponuję nazwać roboczo „Co słychać u Ochotnickiej”. Zaglądajcie do mnie. Zdjęć na razie nie będzie bo trzeba je przeskanować, ale z czasem … Fotografia wszak to moja pasja (zyg, zyg starsza córeczko). Na tym mi się wyczerpał asortyment tych dobrych.
Zła jest jedna. Nie mam nowych ofert – obowiązują stare. Przeprasza (znów) ale miałam umrzeć (znów) a ofert nie było gdzie w niebie powiesić. Obie poczty funkcjonują, telefon 41 274 01 54 aktualny po godzinie 20, pod tym telefonem rozmawiamy (aż do odwołania) o roślinach i aktualnej pogodzie. Ewentualnie zdrowiu – nadal jestem bioenergoterapeutą. Dla przyjaciół (a wielu ich mam wśród Was) komórkowy 504 920 859 – ale tu trzeba dzwonić nachalnie, bo często spoczywa pod jodełką.
Dosiego Roku
Grażyna Ochotnicka