Z oferty roślin
grzybek tybetański
zdrowego funkcjonowania jelit..Zupełnie nieromantyczne ale prawdziwe -niestety.Człowiek(ja jak widać też)jest stworzeniem wielopłaszczyznowym,zaś wszystko jest powiązane ze sobą.Dobrze jeśli harmonijnie,żle jeśli dysfuncyjnie.Najlepiej te wzajemne zależności rozumie medycyna chińska z której zresztą pisałam pracę dyplomową.W ochotnickablogus ustaliliśmy że za nasze szczęście odpowiada mózg.Zaś za wydzielanie przezeń endorfin-małych hormonów szczęścia jelita.Dlatego tak ogromnie ważna jest troska o ich stan.Sposobów jest wiele mój sprawdzony przez wiele lat to grzybek tybetański.Zalewa się toto mlekiem stoi w rogu kuchni,nie wadzi koszt w porównaniu z kefirami i jogurtami minimalny.Dodatkowy atut-nad produkcją mamy pełną pieczę.Trudność polega na tym że sitka ,pojemniki i łyżki muszą być plastikowe ,nie znosi metalu.Oprócz patentu na szczęście pity wieczoremZAMIAST kolacji przypomina kobietom co to znaczy słowo talia.Lista chorób które podobno leczy jest imponująca.Przestudiowałam ją wnikliwie.Prawdą jest że nie mam kłopotów z przemianą materii,sklerozy, miażdżycy,chorób wątroby,kamieni żólciowych.Mam wstrzymany rozwój komórek rakowych.Noi jestem młoda niezależnie od peselu co wręcz bije w oczy!Grzybek???